Hair PHOTOS

Moja włosowa historia

Jakiś czas temu przeglądając stare zdjęcia zatęskniłam za dawną kondycją moich włosów. Postanowiłam, że bardziej przyłożę się do ich regeneracji. Jednak nie jest to takie łatwe, dużo przeszły i ich stan zmienia się z mycia na mycie- raz na lepsze, raz na gorsze:). Przedstawię dzisiaj historię moich włosów i plan na ich pielęgnację.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zacznę od 2004 roku i mojej krótkiej fryzury. Tak włosy odrastały mi po upragnionej i nieudanej metamorfozie pod wpływem zdjęć Julii z zespołu t.a.t.u. Fryzjerka zignorowała moją inspirację i zrobiła mi fryzurę taką jaką miała ona sama- z krótką grzywką zawiniętą w lok. Wyglądałam okropnie i chciałam aby włosy jak najszybciej mi odrosły. Wtedy zaczęłam stosować olejek rycynowy na porost i postanowiłam nigdy więcej krótkich włosów:)

Przez okres liceum, namiętnie prostowałam włosy i farbowałam je drogeryjną farbą. Do pielęgnacji również stosowałam kosmetyki ogólnodostępne na półkach.

moja włosowa historia MWH

Tak wyglądały moje włosy w 2007 roku. Byłam bardzo zadowolona z ich kondycji. Farbowałam je henną. Raz w tygodniu nakładałam na nie olej rycynowy(na skalp i długość (!)) lub olej monoi. Stosowałam maski biovax, glorię i tradycyjne szampony i odżywki dostępne w drogeriach. Włosy rozczesywały się bardzo łatwo, myte wieczorem schły całą noc. Były bardzo zdrowe, błyszczały nawet po myciu szamponem bez dodatkowych produktów czy stylizacji.

1006

1007

Później zdecydowałam się na farbowanie u fryzjera „odżywką” koloryzującą która miała nie niszczyć włosów.

1004

W 2010 roku kolor i fryzura powoli zaczynały mnie nudzić. Wprowadziłam już wtedy bardziej naturalną pielęgnację…

1008

ale dopiero w 2011 zdecydowałam się na rozjaśnianie u fryzjera. Zaczęłam od delikatnych refleksów

moja włosowa historia. MWH

dochodząc do bardzo jasnego blondu w którym czułam się wspaniale. Przez pierwszy rok nie widziałam dużego zniszczenia włosów. Nie przerywałam regularnego olejowania włosów i starej pielęgnacji. Jednak z biegiem czasu zaczęłam zauważać rozdwojone końcówki. Stosowałam rozmaite maseczki, oleje, sera i nic nie pomagało. Nawet po podcięciu widziałam białe kulki i rozdwojone włosy.

mwh

1001

 

Nie podobał mi się stan moich włosów, mimo tego, że wyglądały dobrze irytowały mnie zniszczone końcówki. Po jakimś czasie zdecydowałam się na drastyczne jak dla mnie cięcie. Włosy skróciłam poza ramiona i po wyjściu od fryzjera zobaczyłam…rozdwojone końcówki. Winy dopatrywałam się w szczotce tangle teezer lub nożyczkach fryzjerki.

Zdecydowałam porzucić magiczną szczotkę i przy następnej wizycie zrobić ombre. Tak też zrobiłam. Taki rodzaj koloryzacji pozwolił mi zapuścić naturalny kolor. Obecnie na końcówkach wciąż mam pozostałości farbowania i czasami znajduję rozdwojone końce szczególnie w zimie. Moje włosy są suche i delikatne na długości. Skalp natomiast- przetłuszczający się. Myje włosy co dwa dni delikatnym szamponem bez SLSów, raz na tydzień lub dwa stosuję mocniejszy, oczyszczający. Staram się regularnie raz w tygodniu nakładać olej i maseczkę na minimum 20 minut. Niewiele masek i odżywek się u mnie sprawdza, więc jak znajdę takie które mi pasują zazwyczaj do nich wracam. Moje włosy nie lubią monotonii, potrzebuję dwóch zestawów, póki co mam tylko jeden.

Kosmetyki które stosuję:

-szampony alverde

-żel babydream niebieski

-balsam myjący sylveco

-kąpiel seboregulującą emmebi

-maska nounou davines

-rosyjska odżywka z olejkiem cedrowym

-oliwa z oliwek

Moje cele:

-przede wszystkim zadbać o skalp. Ograniczyć przetłuszczanie i wypadanie które zauważyłam w ostatnich stresujących tygodniach.

-powoli wrócić do dawnej długości

Jak zamierzam to osiągnąć:

-regularny masaż- kiedy miałam długie włosy bardzo często stosowałam masażer lub masowałam skalp ręcznie podgrzanym olejkiem rycynowym. Zamierzam do tego wrócić.

-raz w tygodniu nakładać olej rycynowy wymieszany z olejem jojoba- który jest znany z właściwości regulujących wydzielanie łoju- zobaczymy jak się sprawdzi.

-znaleźć odpowiednia wcierkę- stosowałam już kozieradkę, ocet jabłkowy, hydrolat rozmarynowy(spisywał się najlepiej) jednak nawet po dłuższym stosowaniu nie widziałam wielkiej różnicy.

-spróbować nowych kosmetyków- aby odnaleźć perełki po których moje włosy wyglądają dobrze

-regularnie podcinać włosy

Mam w planach regularne zamieszczanie zdjęć swoich włosów aby obserwować postęp ale jednocześnie  żeby zmotywować się do działania.

Jeżeli znacie jakieś produkty godne polecenia(szczególnie odżywki i wcierki) to proszę napiszcie, będę niezmiernie szczęśliwa bo obecnie na rynku jest tyle produktów jednak prawie wszystko na co trafiam okazuje się klapą.

xo, xo

 

You Might Also Like

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Angie
Gość

Ja też mam ślady farbowania, nawet pokaźne :p Ale nie farbuję już ponad rok 🙂

inu
Gość

szkoda , że zmieniłaś kolor , ten brąz był piękny i włosy wyglądały na dużo zdrowsze 😉
jeśli będziesz miała ochotę zajrzyj też na moje mwh 😉

Natalia
Gość

Oj ja też kiedyś poszalałam rozjaśnianiem czarnych włosów do blondu … w domu :/ w efekcie włosy prawie do pasa skróciłam za ucho, bo się spaliły 🙁 teraz takich pomysłów juz nie mam i tez staram się zadbać o pielęgnację moich kosmków 🙂

trackback

[…] Ciężko znaleźć mi produkty które odpowiadają moim włosom. Na co dzień używam delikatnych szamponów bez sls-ów, raz na tydzień lub dwa funduje im mocniejsze oczyszczenie. Stosuję jedną maskę i dwie odżywki – bo tego wymagają moje włosy, jeżeli stosuje ten sam nawilżający produkt mycie po myciu nie wyglądają one ładnie. Mam jedną ulubioną maskę i odżywkę- reszta to porażka. Wciąż jestem na etapie poszukiwań bo wszystko co stosuję okazuję się klapą…Więcej o moich włosach można znaleźć w tym wpisie. […]

Pola
Gość

Zdjęcie włosów z 2007 – cudowne! Ten kolor, błysk i fale ♥ 🙂

Czerwona Poziomka
Gość

Hahaha rozbawiło mnie stwierdzenie o wpływie tatu na Twoją fryzurę 🙂 Troszkę przeszly Twoje włosy, ale wszystko można odbudować. Ja mam za sobą farbowania od ciemnych do jasnych, kurację retinoidami i złą pielęgnację. Polecam regularne podcinanie, oleje wsmarowywane w końce ale przede wszystkim w skórę głowy, płukanki ziołami, szampony naturalne bez zbędnej chemii, suszenie na zimno, mycie na zimno-letnio i powinno pomóc. Nie można zapomnieć o diecie to podstawa budowania włosów czy paznokci 🙂