Marka Sibu oferuje naturalne, nietestowane na zwierzętach produkty których kluczowym składnikiem jest rokitnik. Właściwości tej rośliny nie muszę chyba nikomu przedstawiać, ponieważ jest częstym składnikiem popularnych w naszym kraju kosmetyków(Sylveco, Planeta Organica,Vianek).
Przyznam, że marka Sibu kusiła mnie już wcześniej jednak nie na tyle żeby sprowadzać ją zza oceanu. Ale kiedy tylko zobaczyłam ich produkt na półce w TKM bez wahania wrzuciłam go do koszyka. Na stronie marki kosztuje 25$, ja zapłaciłam za niego 40 złotych.
Sea Buckthorn Nourishing Daytime Facial Cream to lekki krem na dzień który przeznaczony jest dla każdego typu skóry w tym również wrażliwej. Producent zapewnia, że produkt zapobiega utracie nawilżenia skóry, dba o prawidłowy przebieg odnowy skóry, mobilizuje ją do produkcji kolagenu i naprawia zniszczenia spowodowane nadmierną ekspozycją na promienie słoneczne.
Bardzo spodobało mi się opakowanie kremu, oprócz tego, że efektowanie wygląda posiada również pompkę. Krem ma bardzo przyjemny, owowcowy zapach, i lekką konsystencje. Podczas nakładania wydaje się treściwa(ale w żadnym wypadku nie tłusta) ale po chwili wchłania się niemalże do matu.
Produkt jest bardzo lekki, nawilża ale bardzo delikatnie. Dla mnie niestety niewystarczająco i często musiałam dodawać do pielęgnacji coś ekstra- najczęściej olejek Dr Hauschka. Krem pomimo słabego nawilżenia widocznie dba o skórę, po jego zastosowaniu jest ukojona, miękka i wygląda zdrowo. Czasami stosowałam go solo i wydaje mi się, że w letnich miesiącach sprawdziłby się genialnie. Jest idealny dla skóry wrażliwej, bez obaw nakładałam go również kiedy skóra była lekko podrażniona. Ładnie współpracuje z produktami do makijażu.
Skład:Water, Hippophae Rhamnoides (Seabuckthorn) Oil, Glycerin, Behenyl Alcohol,Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-10 Pentastearate, Olea Europaea (Olive) Fruit Unsaponifiables, Benzyl Alcohol, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sodium Stearoyl Lactylate, SodiumLevulinate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Xanthan Gum, Sodium Anisate,Butyrospermum Parkii (Shea) Butter Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Cocos Nucifera(Coconut) Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Panthenol,Sodium Phytate, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Grandis (Grapefruit)Peel Oil, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil, Coriandrum Sativum (Coriander) Fruit Oil,Cymbopogon Citratus Leaf Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice
Krem Sibu to przyjemny w stosowaniu produkt. Byłby idealny gdyby minimalnie lepiej nawilżał skórę- chociaż muszę podkreślić, że i tak robi to lepiej niż niejeden drogeryjny krem. Skóra podczas regularnego stosowania wyglądała na zadbaną i zdrową. Nigdy nie przyczynił się do powstawania niedoskonałości mam wrażenie, że przez łagodna formułę wręcz im zapobiegał. Sprawdzi się u osób ktore poszukują lekkich konsystencji i nie chcą nadmiernie obciążać skóry.
Gdybym miała oceniać produkt po samym opakowaniu to już bym go brała 🙂 W tej chwili jednak mam skórę tak suchą iż potrzebuję czegoś mocniejszego…Miłego wieczorku 😉
Że też ja nigdy nie widzę w tkmaxxx takich perełek 🙂 Bardzo rzadko bywam, ale nigdy wtedy nic wybitnie ciekawego.
Kochana, ja też rzadko trafiam na coś fajnego. Ale muszę przyznać, ze ostatnio wyjątkowo udało mi się dorwać kilka perełek.
Ciekawy krem i cena też przystępna. Ja na razie używałam tylko kremu rokitnikowego z Sylveco. Również jest bardzo fajny.
Ja też go używałam ale już nie pamiętam w której wersji ale chyba tej lekkiej:)
Myślę, że u mnie by się sprawdził, ale 25$ to sporo. Ciągle jednak zastanawiam się nad Lush Botanicals.
Podoba mi się recenzja, szybko i przyjemnie się czyta. Pozdrawiam 🙂
Trzeba polować na niego w TK:) Ja też mam ochotę na Lush Botanicals ale tym razem na Sunlight.
Cieszę się, że dobrze się czyta. To dla mnie najpiękniejszy kompement:) Dziękuje:*
Chciałabym go wypróbować. Na dzień dzisiejszy używam tylko tych tanich kosmetyków z drogerii i moja skóra niestety nie jest zadowolona. Fajnie, że nie obciąża skóry, jest lekki i dobrze nawilża. Ja takiego potrzebuję. Może kiedyś się skuszę. W końcu dobry krem to podstawa 🙂
Nawet o nim nie słyszałam 🙂
Miałam krem rokitnikowy naturalny, tyle, że innej firmy i też uskarżałam się na ciut zbyt małe nawilżenie. Także chyba i ten produkt nie jest dla mnie, choć wydaje się poza tym być bardzo fajny.
Pozdrawiam cieplutko 🙂 Miłego, słonecznego dnia 🙂
Pięknie wygląda, muszę przyznać że marka dotychczas mi nieznana 🙂 Ale ja w TK Maxx byłam może raz w życiu?
Piękne zdjęcia aż zachęcają do zakupów 🙂 Pierwszy raz widzę markę na oczy
Ja bardzo polubiłam markę Sibu Beauty. Wypatruję teraz w tk maxx kremu na noc, bo jego jeszcze nie miałam. Raz był i głupio odstawiłam go na półkę 🙁
Ileż razy ja popełniłam ten błąd:):):)
Nie słyszałam wcześniej o tej marce 🙂 Muszę się jej bliżej przyjrzeć! A krem bardzo mnie zaciekawił, szczególnie tym, że nadaje się nawet do podrażnionej skóry i wchłania się do matu. Obecnie idealne połączenie dla mnie 🙂
Wygląda zachęcająco, jeszcze na niego nie trafiłam, ale chyba za taką cenę też bym się skusiła, żeby zobaczyć co masz na myśli z tym nawilżeniem.
Rokietnik ma bardzo dużo witaminy C, więc jeśli ona wraz z ekstraktem przeszła do kremu to efekt musi być dobry. Również nie lubię kremów, które nadmiernie obciążają skórę. Takie coś po prostu nie ma sensu.
Korci mnie, ale jeszcze zastanawiam się, czy wystarczająco 😛