Beauty Review

Phenome, calming blemish cleanser

kosmetyki phenome

Nigdy nie pomyślałabym, że nadejdzie czas kiedy trudniej będzie mi znaleźć dobry produkt do mycia twarzy niż krem. Wcześniej nie miałam z tym problemu ale od około roku moja skóra zaczęła źle regować właśnie na produkty myjące. Zajęło mi trochę czasu odkrycie który składnik mi szkodzi, ale po użyciu żelu od Phenome jestem przekonana, że jest to cocamidopropyl betaine który był głównym podejrzanym już od kilku tygodni.

zel myjacy Phenome

Produkt zamówiłam na stronie marki i zapłaciłam za niego 80 złotych, to najdroższy produkt myjący jaki miałam:) Zamknięty jest w butelce z pompką która świetnie dozuje pożądaną  ilość żelu.

Podczas pierwszego stosowania produkt bardzo przypadł mi do gustu, ma ciekawy zapach soku winogronowego z kartonu, jest bardzo orzeźwiający i pobudzający. Ma przyjemną, delikatną i gęsta konsystencję. Bardzo dobrze się pieni, jednak odniosłam wrażenie, że ciężko go spłukać i zostawia delikatną warstwę.

Zdecydowałam się wprowadzić go do pielęgnacji bardzo ostrożnie, na początek raz na dwa dni i skutecznie zwiększać częstotliwość do codziennego, porannego stosowania. Był to bardzo dobry pomysł, mogłam szybko wyłapać jak faktycznie działa na moją skórę i nie pozwoliłam mu na poczynienie dużych szkód. Już w trzeci dzień kiedy stosowałam go codziennie rano zaczęłam zauważać drobną, czerwoną wysypkę i podrażnienie którego łatwo się pozbyłam kiedy tylko odstawiłam produkt, właśnie dlatego, że dostrzegłam problem kiedy tylko zaczął się pojawiać.

naturalne kosmetyki blog

Skład: Aloe Barbadensis Leaf Water , Decyl Glucoside, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Aqua, Pyrus Malus Fruit Extract, Babassu Oil Polyglyceryl-3 Esters, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Iris Florentina Root Extract, Panax Ginseng Root Extract , Vitis Vinifera Leaf Extract, Citrus Paradisi Fruit Extract, Ananas Sativus Fruit Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Peel Extract, Litchi Chinensis Fruit Extract, Parfum, Citric Acid, Caramel, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Hexyl Cinnamal, Cinnamal

Nie mogę powiedzieć, że ten produkt jest zły. Ma przyjemną konsystencję i zapach ale oczywiście przez zawartość składnika który mnie uczula ponownie po niego nie sięgnę.

Chętnie dowiem się czy któraś z moich czytelniczek również boryka się z uczuleniem na ten składnik. Muszę przyznać, że bardzo zniechęciłam się do próbowania nowych produktów oczyszczających. Przez pewnien czas pozostanę przy sprawdzonych kosmetykach ale to nie zmienia faktu, że chętnie poznam Wasze ulubione produkty do mycia twarzy:)

You Might Also Like

14 komentarzy

  • Reply
    Simplicitybyemilyy
    Marzec 5, 2017 at 10:34 am

    Coraz więcej osób odkrywa, że Cocamidopropyl Betaine źle na nich działa 🙁 U mnie na szczęście nie wywołuje podrażnienia, ale lepiej go unikać, żeby nie kusić losu 🙂

    • Reply
      emza
      Marzec 5, 2017 at 4:27 pm

      No dokładnie, mnie też kiedyś nie uczulał:/

  • Reply
    Emilia
    Marzec 5, 2017 at 12:37 pm

    Szkoda, że produkt Ciebie uczulił. Ogólnie w składzie jest kilka składników, które mogą uczulić 🙁 Ale jeśli masz pewność, że to ten to rzeczywiście lepiej go unikać w produktach.

  • Reply
    anula
    Marzec 5, 2017 at 12:54 pm

    Brawo za udane śledztwo 🙂 oczywiście przykro mi, że nie możesz stosować produktów z nim, bo jest on w bardzo wielu, ale przynajmniej wiesz, czego unikać.

    • Reply
      emza
      Marzec 5, 2017 at 4:40 pm

      Dokładnie, trochę pieniędzy straciłam ale i tak nie żałuję bo w końcu wiem co szkodziło mojej cerze:*

  • Reply
    Agnieszka Wieczorek
    Marzec 5, 2017 at 4:03 pm

    Tego produktu nie znam, ale też mam problem ostatnio ze znalezieniem dobrego środka do mycia twarzy. Jedyny, który mnie nie uczula to Ziaja, tonik ogórek, ale chętnie spróbowałabym czegoś innego.

  • Reply
    Alice
    Marzec 6, 2017 at 5:52 am

    Po Twojej recenzji będę raczej omijać ten produkt.Mam wrażliwą cerę i nie chcę przeprowadzać eksperymentów na niej;-) Czy zmieniłaś coś w swoich ustawieniach na G+? Pytam bo Twój nowy post tam się nie ukazał.

    • Reply
      emza
      Marzec 6, 2017 at 8:12 pm

      Niee, nic nie zmieniałam ale mi też ostatnio coś szwankuje:)

  • Reply
    Megly
    Marzec 6, 2017 at 7:26 am

    Nie sięgnęłabym po niego, bo bałabym się, że mnie uczuli. Moja skóra jest naprawdę wrażliwa i muszę bardzo uważać na to, co po sięgam.
    Pozdrowionka serdeczne! 🙂

  • Reply
    Klaudia
    Marzec 6, 2017 at 10:01 am

    Ja jestem podrażniona po tonikach i mleczkach do demakijażu. Używam już od dłuższego czasu do mycia twarzy kremu do mycia Babydream dla dzieci i od wielu miesięcy jestem zadowolona.
    Piękne, klimatyczne zdjęcia kochana.
    Pozdrawiam.

    • Reply
      emza
      Marzec 6, 2017 at 8:11 pm

      Kiedyś go stosowałam przez bardzo długi czas…teraz bym się nie odważyła bo też posiada ten składnik:)
      Dzięki:*

  • Reply
    Magdalena N.
    Marzec 6, 2017 at 1:45 pm

    Faktycznie masz bardzo wrażliwa skórę. U mnie jeszcze nigdy po jakimś produkcie do mycia twarzy nie wystąpiło podrażnienie lub jakieś zmiany. Czasami trafiam tylko na kosmetyk, który sprawia, że skóra staje się sucha i jest ściągnięta.

  • Reply
    Irmina
    Marzec 10, 2017 at 1:07 pm

    U mnie fajnie się sprawdza „Jeju volcanic pore cleansing foam” od Innisfree. Moja cera toleruje większość kosmetyków, więc ciężko mi powiedzieć czy produkt byłby odpowiedni dla cery wrażliwej, ale pewnie wujek google podsunie ci opinie posiadaczek takiej cery:)

  • Reply
    Mama z różową torebką
    Kwiecień 5, 2017 at 10:36 am

    To chyba dobry podejrzany :/ Mi nie robi większej krzywdy na szczęście, więc póki co się go nie wystrzegam szczególnie, ale sporo złego o nim czytam ciągle :/

  • Leave a Reply