Beauty Review

projekt denko #1

orientana, sukin, planeta organica

Od ostatniego postu tego typu minęło 5 miesięcy….wydaje mi się, że zużywanie kosmetyków idzie mi bardzo kiepsko:) Pomijając żele pod prysznic i mydła bo te kończą się bardzo szybko… W dzisiejszym poście znalazło się kilka ulubieńców- które zapewne znacie z moich poprzednich postów i dwa buble. Zapraszam do mini recenzji:)

krem pod oczy sukin, krem do twarzy lavera

  1. Lavera- krem do twarzy- pisałam o nim w tym poście. Lubię ten produkt jednak pod koniec stosowania trochę męczył moją skórę która wyraźnie się do niego przyzwyczaiła. Nie ma czemu się dziwić, opakowanie jest duże, a krem bardzo wydajny. Uważam, że jest to fajny rodzinny produkt o wielorakim zastosowaniu.
  2. Sukin- serum/krem pod oczy- pełna recenzja tutaj. Uwielbiam ten produkt, ładnie rozjaśnia okolicę wokół oczu i daje delikatne nawilżenie. Bardzo podoba mi się opakowanie tego produktu, uwielbiam kosmetyki z pompką.
  3. Orientana- krem do twarzy- mój ulubieniec szczególnie na zimniejsze miesiące. Recenzja tutaj. Nawilża i poprawia koloryt mojej cery. Nie uczula i nie powoduje wyprysków. Ma nieziemski zapach i ładnie współpracuje z makijażem mineralnym.
  4. Weleda- różany krem pod oczy- kolejny ulubieniec. Doskonale nawilża skórę w okół oczu, nie uczula, skóra się niego nie przyzwyczaja. Czeka na mnie kolejne opakowanie. krem do rak terra naturi
  5. Facelle- emulsja do higieny intymnej- stosowałam ją jako żel do mycia całego ciała, łącznie z twarzą i sprawdzała się super. Mam teraz wersję z aloesem, ma krótszy skład ale jeszcze nie mogę powiedzieć która sprawdza się u mnie lepiej.
  6. Alverde- szampon do włosów awokado i masło shea- zużyłam go już bardzo dawno. Obecnie mam przerwę od szamponów tej marki. Moje włosy przestały pozytywnie na nie reagować. Znalazłam bardzo dobre produkty o lepszym składzie więc póki co nie zamierzam do nich wrócić.
  7. Jessa- żel do higieny intymnej(dostępny w DM)- moje małe odkrycie poprzedniego roku. Stosowałam go do porannego mycia twarzy, delikatnie oczyszczał twarz nie podrażniając jej. Po jego użyciu skóra prezentowała się tak jak i przed- za to plus(jestem z tych osób u których stan skóry po przebudzeniu jest najlepszy w ciągu dnia). Do ostatniej kropli działał tak samo-również wielki plus ponieważ emulsje przeznaczone do mycia twarzy typu alverde, alterra działały dobrze tylko przez pierwszy tydzień stosowania. Już nie mogę doczekać się wizyty w DMie- na pewno zrobię spory zapas.
  8. Evree- krem do rąk- produkt przeznaczony jest do skóry suchej i podrażnionej i współczuje osobom które mają taki problem, a sięgną po ten kosmetyk w poszukiwaniu ukojenia. Kompletnie się nie sprawdził, słabo nawilżał, a nie mam problemu z przesuszoną skórą!
  9. Terra Naturi- krem do rąk- mój ulubieniec, Sprawdził się bardzo dobrze nawet podczas mrozów. Lubię do niego wracać ze względu na fenomenalny, różany zapach i genialnie działanie. Szkoda tylko, że jest tak słabo dostępny.4
  10. Ecolab- olejek myjący indyjski- spodziewałam się nieziemskich zapachów(kwiat lotosu, paczula), bardzo się zawiodłam bo produkt pachniał bardzo sztucznie, jak tanie perfumy. Użyłam go kilka razy po których zauważyłam wysypkę na dłoniach, ramionach i udach która zniknęła zaraz kiedy przestałam go stosować.
  11. Insight- szampon wzmacniający do włosów wypadających– bardzo dobrze oczyszczał skórę głowy i unosił włosy u nasady. Po jego zastosowaniu włosy były miękkie i błyszczące. Był mega wydajny i przez cały okres stosowania włosy wyglądały tak samo. Jeżeli chodzi o właściwości hamujące wypadanie, to ma bardzo ciekawy skład który może wpłynąć pozytywnie na cebulki ale uważam, że szampon może być tylko dodatkowym elementem. Zawsze przy problemie wypadających włosów należy zacząć od wykonania badań, wyeliminowania nadmiernego stresu i poprawienia diety. Na pewno wrócę do tego produktu jesienią.
  12. Planeta Organica- żel pod prysznic masło shea- bardzo przyjemny produkt. Doskonale dbał o skórę zimą, ładnie oczyszczał i nie przesuszał skóry. Jest to jedyna rosyjska seria produktów która się u mnie sprawdza.
  13. Terra Naturi- balsam myjący- produkt ma konsystencję kremu który bardzo słabo się pieni. Nie każdy przyzwyczai się do takiej formy. Mi przypadła do gustu, szczególnie zimowymi dniami. Produkt miał ciekawy zapach i był przyjemny w stosowaniu.

Miałyście okazję stosować któryś z przedstawionych produktów? Jak się u Was spisały?

You Might Also Like

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
inu
Gość

ciekawe kosmetyki pojawiły się w denku, wiele z nich chętnie bym wypróbowała, ale nie każdy możemy zdobyć w Polsce, chyba że internetowo 🙂

kosodrzewina79
Gość

Miałam Facelle, Alverde i Planetę Organica (polecam Ci od nich żel rokitnikowy – jest naprawdę cudny – uważam, że najlepszy ze wszystkich serii). Gdy ostatnio robiłam zakupy w Orientanie dostałam próbkę tego kremu z kurkumą i oszalałam na punkcie jego zapachu i działania. Musiałam kupić pełnowymiarowe opakowanie.
Zainteresowałaś mnie tym kremem różanym pod oczy…

secret_style
Gość

Tego Sukin- serum/krem pod oczy sama chętnie bym wypróbowała- bo często późno chodzę spać, a z kole dosyć wcześnie muszę wstawać do pracy, więc bardzo często w pracy wyglądac jak zombi ;P hehehehe
Aczkolwiek tego szamponu do wypadających wlosow też jestem ciekawa, moje wlosy teraz mszczą się za te wszystkie lata eksperymentoania na nich , więc teraz próbuję wszystkiego :O chwilowo używam z bialego jelenia szamponu- więc również polecam Tobie 🙂

podrawiam 🙂
Daria

żaneta
Gość

Płyn Facelle to dla mnie pomyłka. Robiłam do niego kilka podejść i za każdym razem czułam nieprzyjemne pieczenie. Normalnie masakra.
Nawet do ciała go nie używałam. Bo tak się zraziłam.

piekno-z-natury.pl
Gość

Wydaje mi się, że my kobiety uczyniłyśmy z tego płynu do higieny intymnej taki cudowny preparat do wszystkiego. Nadaje się do mycia każdej części ciała. Od stóp do głów 🙂 Muszę w końcu wypróbować ten krem z kurkumą bo słyszałam już o nim wiele pozytywnych opinii, a do tej pory nie wpadł w moje ręce. Muszę tez koniecznie przyjrzeć się kosmetykom Terra Naturi. Nie wiem jak to możliwe, ale pierwszy raz spotykam je właśnie u Ciebie.

tyśka bloguje
Gość

Facelle z aloesem jest super jako szampon do włosów 🙂

Kasia
Gość

Z Twojego denka znam jedynie szampon Alverde 🙂